Kostaryka 2016 # 2 San Jose , czyli wieczorne uniesienia

blog14Godzinka lotu do San Jose minęła szybko , bez problemu uzyskaliśmy wizę i wychodzimy na miasto.
Atak taksówkarzy przypomina filmy klasy B , kiedy zombie gromadnie rzucają się na Bogu ducha winnych mieszkańców.Gdyby nie wątła przeszkoda w postaci żółtej taśmy rozszarpaliby nas żywcem.Ale my idziemy dalej, pomni doświadczeń , że trzeba się uwolnić od mafii taksówkowej,im szybciej tym lepiej.

blog12
Prawie się udało, ale przyssał się do nas jeden jegomość, który oferował swoje usługi nie zważając na nasze protesty.Dopiero zrobiło na nim wrażenie nasz uwaga, że pojedziemy tylko z Orange,publiczną taksówką. Machnął ręką i za chwilę przyprowadził kolegę z Orange. Ten kolega się ładnie przedstawił i poszedł po drugiego kolegę z Orange, który miał nas zawieźć.
Pytamy , jaką kwota jest przewidywana do Hostelu Casa Leon, gdzie mamy zabukowany nocleg, kwota 30 USD zgadza się z wyliczeniem podanym na stronie hostelu. Więc jedziemy. Idzie sprawnie , pan kierowca, który ciągle powtarza, że to już blisko, jest w stałym kontakcie telefonicznym z kimś zorientowanym i płynnie dojeżdżamy na jakieś zadupie przy torach kolejowych.

blog8
Tabliczka przy bramie nie pozostawia wątpliwości , tym bardziej , że z krzaków wyłania się radosny Irlandczyk o imieniu Patrick i zaprasza nas do środka. Witamy się z psem, który urzęduje w recepcji, Patrick ostrzega , aby nie zbliżać się do kanapy, gdzie piesek trzyma swoje zabawki bo staje się nerwowy.Trzymamy się więc blisko drzwi a za chwilą ruszamy na piętro do pokoju.Pokój jest mocno budżetowy. Oczywiście adekwatnie do ceny , ale zawsze ma się tą nadzieją , że za kilkadziesiąt złotych odkryje się perłę wśród hoteli.
To się nie zdarza , a na pewno nie zdarza się w Kostaryce.Pokój jest niewielki ,niewiele większy od łóżka, walizki udało się otworzyć ale przez to nie można było się dostać do łazienki.Za każdym razem , kiedy chciało się wymyć zęby trzeba było pakować się jak do wyjazdu.

blog15
W tym przybytku mamy spędzić dwie noce, czas więc jeszcze dziś zapoznać się z okolicą. Kierując się ogólnymi wskazówkami Patricka ruszamy na poszukiwanie kolacji.Mijamy kilka smętnych lokali , aby w końcu trafić do jądra ciemności.Klub wygląda niepozornie, ale nie dajemy się zwieść i śmiało wkraczamy w o poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Uprzejmy kelner prowadzi nas do jedynego wolnego stolika, tuż obok wielkoformatowego TV, który daje pokaz mocy, korzystając ze wspomagania średniej wielkości kolumn.
blog13Jest prawie całkiem ciemno, poza muzyką z MTV nic nie słychać, dopiero po chwili udaje nam się  przyzwyczaić oczy do mroku i rozeznać w terenie.Wszystkie stoliki są zajęte, wygląda na to , że jesteśmy starsi co najmniej o 2 generacje od większości z obecnych , ale na nikim nie robiło to wrażenia.Są zajęci rozmowami i jedzeniem.Piciem niespecjalnie. Co najciekawsze – w ogóle nie używali komórek . Miło było popatrzeć na młodziaków, którzy rozmawiali zamiast lajkować i szerować między kęsami.

blog9
Zamawiamy wstępnie po piwku Imperial,chcemy duże , ale przynoszą małe.Do tego prosimy zestaw przekąsek, widzimy takie na innych stolikach. Dostajemy trzy rodzaje grilowanych mięs, trochę warzywek i jakieś opiekane pałeczki serowe.
Porcja jest duża , zaspokoiliśmy głód. Jeszcze po piwku i dochodzi do pierwszego kontaktu z lokalną walutą , za kolację zapłaciliśmy 12 000 colonów ( 1000 colonów = 7 PLN a 500 colonów to 1 USD ). Pierwsza refleksja – to nie jest kraj dla biednych ludzi , nie bez powodu Kostarykę nazywają Szwajcarią Ameryki Łacińskiej.Trzeba będzie zaciskać pasa.
Mimo ,że do hotelu mamy tylko kilkaset metrów to przechodzimy obok trzech teatrów.

blog16Trudno je nazwać Scenami Narodowymi , ale sam fakt ich istnienia budzi szacunek. W jednym z lokali, na pięterku kamienicy , właśnie odbywa się spektakl, śmiechy
publiki niosą się prawie do hotelu.

 

Reklamy

2 thoughts on “Kostaryka 2016 # 2 San Jose , czyli wieczorne uniesienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s